Zmień swoje osiedle

Informacje News Bar News Slider

30 procent mieszkańców nie wie czym jest budżet obywatelski. Tak wnioski płyną ze spotkań, jakie odbyli radni Platformy Obywatelskiej  z mieszkańcami w sprawie Budżetu Obywatelskiego.

Radni: Marcin Pabierowski, Robert Sapa i Mariusz Rosik przez kilka tygodni rozmawiali z mieszkańcami na temat ich potrzeb i pomysłów. Wnioski przekłuli wspólnie w projekty do Budżetu Obywatelskiego.

– Chcieliśmy przede wszystkim służyć informacjami i wzbudzić świadomość społeczną. Mieszkańcy mogą przecież być aktywnym podmiotem w kształtowaniu budżetu obywatelskiego. – mówi Robert Sapa.

W ramach Posterunków Obywatelskich radni odbyli 20 spotkań w sierpniu i we wrześniu. Byli wszędzie. Lobbowali na terenie całej dużej Zielonej Góry.

– Rozwieszaliśmy plakaty, rozdawaliśmy ulotki. Robiliśmy to jako radni PO ale były też ulotki miejskie. Gdy podchodziliśmy do mieszkańców i próbowaliśmy rozmawiać okazało się, że bardzo wiele osób nie wiedziało nic o budżecie obywatelskim. Ta liczba sięga około 30 procent. To bardzo dużo. – ocenia Sapa.

Czy radni wykonali robotę za urzędników? Wydaje się, że w dużej mierze tak się stało. Jak podkreśla Marcin Pabierowski najważniejsze, aby udało się zaktywizować mieszkańców w ich dzielnicach.

– Był dialog, spotkania i mieszkańcy otrzymali od nas ulotki informacyjne. – mówi Marcin Pabierowski. – Rozmawialiśmy o zadaniach ogólnomiejskich i okręgowych. Dla wielu mieszkańców jest to coś nowego. Bezwzględnie musimy walczyć o to, aby ludzie mieli większą świadomość. Aby zobaczyli, że od nich zależy bardzo dużo, a każdy wniosek niesie ze sobą dużą wartość.

W tym roku do weryfikacji wniosków powołano komisję weryfikacyjną. Jej członkowie będą uczestniczyli w ocenie projektów. Sprawdzi je pod kątem formalno-prawnym. Komisja ma pomagać w kontakcie urzędnika z mieszkańcem.

Głosować nad zadaniami będzie mógł każdy, kto skończył 13 lat. Będzie można złożyć tylko jeden podpis. Każdy będzie miał jeden głos na zadanie okręgowe i jeden na zadanie ogólnomiejskie.

– Jest to bardzo dobrze rozwiązanie. Dzięki temu można zaktywizować większą ilość mieszkańców. Mieszkańcy będą się bardziej identyfikować ze swoją dzielnicą. Nasze hasło brzmiało: Zmień swoje osiedle. Akcentowaliśmy, aby usunąć z budżetu obywatelskiego zadania oświatowe. Te mają się znaleźć w budżecie miejskim. – podkreślają radni.

Zadań nie mogli zgłaszać mieszkańcy dzielnicy Nowe Miasto. Jak zapewnił radny Rosik bon w wysokości 100 mln zł, który będzie wydawany jeszcze przez 3 lata zapewni finansowanie wszystkich potrzebnych inwestycji.

Projekty i zadania można było zgłaszać do 30 września. Teraz czas na ich ocenę i zakwalifikowanie. Na jakie projekty będzie można oddawać głos przekonamy się już za kilka tygodni.

 

Daniel Sawicki