ZIELONA GÓRA: Sprzedaż działki przy CRS – do akcji wkraczają służby

Informacje News Bar News Box News Slider

Kto tak naprawdę kupił od miasta ziemię przy CRS za cenę znacznie odbiegającą od wycen gruntów w tamtym rejonie miasta? To firma SIGMA, która zajmuje się m.in. obrotem ziemią. Jest zarejestrowana na osobę fizyczną z siedzibą w Tychach i stała się pośrednikiem między miastem, a potentatami czyli Agata Meble i MC Donalds.

Czy miasto zrobiło interes na tej sprzedaży? Raczej wątpliwe. Cena ponad 5 mln zł netto, która wpłynęła na konto magistratu raczej nie odzwierciedla rzeczywistej wartości tego gruntu. Miasto sprzedało go bowiem za 149 zł netto za metr. Trzeba jednak pamiętać, że na tym terenie znajdował się las, który miasto wycięło na swój koszt. Wraz ze zniwelowaniem terenu, taką usługę szacuje się na 30 zł za metr. Czyli realny zysk do kasy miasta wyniósł w tym momencie 119 zł za metr. A to już cena, która bardzo zastanawia. A jak się okazuje to nie wszystkie straty miasta.

Miasto zbuduje drogę

Jak udało nam się ustalić magistrat ma wkrótce zająć się przebudową drogi przy CRS oraz zrobi wyjazd na Trasę Północną z terenu gdzie buduje się salon meblowy. Koszty tej budowy ma pokryć miasto. Ile może kosztować taka przebudowa?

– Nawet 5 milionów złotych – mówi Zbigniew Bąbelek, przedsiębiorca zielonogórski, który zawiadomił o wszystkim prokuraturę. – Wykonując tę inwestycję prywatnemu podmiotowi może się okazać, że miasto nie zyska nic na sprzedaży gruntu, a może wręcz stracić. Bo wykonanie wyjazdu z tego miejsca oraz przebudowa drogi może pochłonąć nawet większe koszty. Okaże się wtedy, że dopłacimy do całej zabawy. Trzeba w tym momencie przypomnieć słowa radnego Jacka Budzińskiego, który jeszcze przetargiem mówił, że cena jest bardzo niska i należy ją podnieść. Wtedy prezydent nazwał go głupkiem, a teraz widać, że radny miał sto procent racji.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Cała sprawa sprzedaży gruntu nosi, co najmniej, znamiona zaniedbania. Wielu osobom na usta cisną się jednak mocniejsze słowa. Zwracają uwagę, że na przeprowadzonej w taki sposób transakcji ktoś mógł nieźle zarobić. Oczywiście nikt nikogo za rękę nie złapał, ale poważne wątpliwości pozostają niewyjaśnione.

Wydaje się, że nowe światło na sprawę zostanie rzucone gdy dowiemy się za ile SIGMA sprzedała grunty Agacie Meble i MC Donalds. Zbigniew Bąbelek zwraca uwagę, że ceny gruntu pod restauracje tego typu powinny sięgać nawet 700 zł za metr.

– Taką cenę wskazuje rodzaj i charakter prowadzonej działalności – mówi Bąbelek. – Jeśli miasto wiedziało wcześniej co będzie na tym gruncie, to sprzedaż po 149 zł jest moim zdaniem działaniem na szkodę interesu publicznego.

Dlatego Bąbelek zawiadomił o całej sprawie prokuraturę i dostarczył jej dowody. Ta jednak odmówiła wszczęcia śledztwa. Biznesmen nie odpuścił i zlecił wykonanie ocen operatu dwóm niezależnym stowarzyszeniom rzeczoznawców. Te nie pozostawiły wątpliwości. Wykonany operat i wynikająca z niego wycena została zaniżona w sposób horrendalny. Dlatego Bąbelek zawiadomił organa ścigania po raz drugi. Jak udało nam się ustalić, tym razem wszczęto śledztwo i przesłuchiwani są świadkowie. Swoje odrębne postępowanie prowadzi też jedna ze służb specjalnych.

W jaki sposób sprzedaje się grunty w Zielonej Górze niech świadczy choćby ta historia. Dobrych kilka lat temu swój salon stawiał przy Trasie Północnej jeden z dilerów. Kupił działkę od miasta za… około 300 zł za metr. Czyli dwa razy drożej niż sprzedano grunt przy CRS. A było to wiele lat temu, gdy infrastruktura przy Trasie Północnej nie była tak rozbudowana, a sama Trasa Północna czekała na przebudowę.

Ma ktoś jeszcze wątpliwości…?

DANIEL SAWICKI