ZIELONA GÓRA: Radni Platformy o budżecie i planach inwestycyjnych

Informacje News Bar News Slider

Radni miejscy PO: Marcin Pabierowski, Mirosław Bukiewicz i Adam Urbaniak omówili projekt budżetu na 2018 rok. – Jest dobry. Proinwestycyjny i to jest najważniejsze – podkreślają radni.

W 2018 roku będziemy mieli na wydatki 1 miliard złotych. Tak zapewnił przed kilkunastoma dniami prezydent Janusz Kubicki. – W związku z tym będzie nas stać na bardzo wiele – mówią zielonogórzanie, którzy przecież w dużej części składają się na ten budżet.

 

Swoje propozycje i plany przedstawiali również wcześniej do budżetu radni PO. Teraz przyszedł czas na ich ogłoszenie.

– Dla nas kluczową sprawą jest zabezpieczenie pieniędzy na wymianę pieców w mieszkaniach w centrum miasta – mówi Marcin Pabierowski. – Musimy szybko zrobić coś ze smogiem, a to jest element naszego kompleksowego programu. Dlatego będą dopłaty do węzłów ciepłowniczych, pieców, kotłowni i przyłączy.

Drugą ważną sprawą dla radnych PO jest budowa parkingu wielopoziomowego w centrum miasta. Miałby się on znaleźć u podnóża Palmiarni, w miejscu, gdzie obecnie jest parking na ponad 100 aut. Gdyby zbudowano parking wielopoziomowy, możliwość parkowania zwiększyłaby się kilkukrotnie. Rozwiązałoby to problem parkowania w centrum miasta.

Aż 400 milionów zapisano w przyszłorocznym budżecie na wydatki inwestycyjne. Z tego 272 mln zł ma pochodzić z pieniędzy unijnych. W ten sposób budżet „napompowano” do ogromnych rozmiarów. Inwestycje SA bardzo ważne i świadczą o rozwoju miasta, ale czy uda się pozyskać aż tak dużą kwotę?

– Od dawna mówiliśmy, że bacznie będziemy przyglądać się pozyskiwaniu pieniędzy unijnych. – podkreśla Pabierowski. – Inwestycje zajmują łącznie 36 procent budżetu. To bardzo dobrze. Oceniamy budżet bardzo proinwestycyjnie. Miasto będzie musiało być bardzo skuteczne w pozyskiwaniu tych środków. Ważna jest też termomodernizacja obiektów oświatowych. 2017 rok był w tym temacie rokiem stagnacji.

Wydatki na edukację będą w tym roku o 10 mln wyższe. Jak zapewnia Pabierowski nie jest to wynikiem wypłacenia pieniędzy przedszkolom niepublicznym, a przystosowaniem placówek oświatowych do nowych wymagań w związku z reformą oświatową.

– Dopłacamy do subwencji oświatowej blisko 100 mln zł. To dużo, ale są to wydatki, które musimy klasyfikować jako inwestycyjne – podkreśla Pabierowski. – W tej działce nie wolno niczego ciąć. Mamy tego świadomość i nigdy nie zgodzimy się na żadne cięcia. Oświata to inwestycja w przyszłość.