ZIELONA GÓRA: Niebezpieczna kamienica

Informacje News Bar News Box News Slider

Z budynku przy ul. Jeleniej 18 odpadł kawałek gzymsu. Gdyby trafił kogoś w głowę mogłoby się to skończyć nawet śmiercią. Mieszkańcy są przerażeni i zaalarmowali już odpowiednie służby. Ale nadzór budowlany odesłał ich z kwitkiem. Czy naprawdę musi dojść do tragedii?

Kamienica komunalna przy Jeleniej 18 należy do najstarszych obiektów. Jest w fatalnym stanie. Bardzo niedoinwestowania. Nikt o nią nie dba. Najstarsi mieszkańcy zamieszkują ja od 40 lat. Nie pamiętają kiedy wykonano jakiś większy remont. Budynek powoli się sypie. Najbardziej widoczne jest to na elewacji, która wygląda fatalnie.

– Dobrze, że do zdarzenia doszło wieczorem. Gdyby cegły trafiły w dziecko byłaby tragedia – mówi pani Agnieszka Kuczyńska. – O 23.30 wezwaliśmy straż pożarną. Przyjechali szybko i zabezpieczyli wejście. Jednocześnie wystawili notatkę, w której jasno napisali, że przebywanie w budynku zagraża zdrowiu i życiu. A my nadal musimy tutaj żyć…

Budynek bez remontu

Mimo że kamienica się sypie nikt nie zapewni mieszkańcom lokali zastępczych. Takich w mieście po prostu nie ma. Co ciekawe nadzór budowlany nie pofatygował się na miejsce zdarzenia mimo że jak zapewniają mieszkańcy, został powiadomiony. – Poinformowano nas, że to sprawa dla ABM, bo to są jego budynki – mówi pani Agnieszka.

Kuczyńska podkreśla, że skierowano już pismo do prezydenta Janusza Kubickiego. Dołączono do niego notatkę strażaków. Mieszkańcy maja nadzieje, że cos się ruszy w ich sprawie.

Relacje osób, które mieszkają przy jeleniej 18 nie nastrajają optymizmem. Pani Weronika Juraszek mieszka w budynku od 40 lat. Jak twierdzi, nie wykonano tu nigdy gruntownego remontu.

– Pamiętam, że cokolwiek robiono tu tylko raz. Jakieś 10 lat temu – wspomina kobieta. – Ale zrobiono to bardzo powierzchownie. Generalnie nikt nie dba o ten teren. Wokół powstają nowe budynki. Gdy trwają prace budowlane to u nas w mieszkaniach wszystko się trzęsie.

ABM interweniuje

O zdarzeniu przy Jeleniej 18 jako pierwsza poinformowała na portalu społecznościowym Joanna Liddane. – To co się stało na ulicy Jeleniej jest wynikiem tego, że miasto nie inwestuje w budynki komunalne – mówi społeczniczka – Niestety, ale spotykam się często z takimi zjawiskami. Najpierw odprowadza się nieruchomość do ruiny, potem wysiedla mieszkańców, a następnie sprzedaje budynek z gruntem deweloperowi. Taka metoda zarządzania miastem nie ma jednak nic wspólnego z obywatelskością.

Okazuje się, że od poniedziałku ABM nr 1 zajął się budynkiem. Jak zapewnia kierownik ABM nr 1 Tomasz Ferencz budynek nie zagraża w żaden sposób mieszkańcom i jest całkowicie bezpieczny. – Zabezpieczono wejście i nie ma żadnych zagrożeń – mówi Ferencz. – Już w poniedziałek pojawiły się tam ekipy i mamy obiekt pod stałym nadzorem.

DANIEL SAWICKI