ZIELONA GÓRA * LUBUSKIE: Powstała koalicja „antyPIS”. Platforma i Nowoczesna idą razem do samorządu

Informacje News Box News Slider

Stało się to, o czym od wielu miesięcy mówiono za kulisami wielkiej polityki. Platforma Obywatelska i Nowoczesna zawiązały porozumienie w ramach którego wystawią wspólne listy do samorządów. Czy wyborcy to „kupią”?

Można śmiało zacytować klasyka i zapytać: „Czy musiało do tego dojść?” Odpowiedź byłaby równie prosta, co generalska: „Musiało, skoro doszło”. I nie chodzi tu o jakąś wielką miłość, ale o pokonanie wspólnego wroga dla liberalnych formacji, który po wygraniu wyborów w kraju, szykuje się do przejęcia władzy w samorządach. A jeśli opozycja nadal będzie tak niemrawa, to pewne jest, że PiS wygra również w sejmikach. Dla Platformy byłaby to katastrofa. Utrata władzy w sejmikach to przede wszystkim utrata miejsc pracy dla swoich kadr. Partia ma więc tak wiele do stracenia, że robi wszystko by przetrwać. Po kolejnej klęsce może już się nie pozbierać. Pod przywództwem słabego szefa i nie mogąca się uprać z aferalną przeszłością, którą skutecznie podgrzewa PiS, tracąca wpływy PO mogła stać się łatwym kąskiem dla wygryzienia jej elektoratu przez Nowoczesną. Tak się jednak nie stanie. Partie są tak blisko siebie, że wielu Polaków nie dostrzega między nimi żadnej różnicy.

Nowoczesna, która balansuje na progu wyborczym, a strukturalnie wygląda dość mizernie, może na tym dealu tylko zyskać. Chociaż trudno jest sobie wyobrazić rozmowy na temat układania list, między chociażby gorzowskimi liderami Nowoczesnej i PO, to jak mówi przysłowie w „jedności siła”.

I ta jedność ma właśnie przynieść sukces zawiązanej koalicji. Poseł Paweł Pudłowski i senator Waldemar Sługocki dużo mówili o połączeniu sił i porozumieniu programowym. Zapewniali, że nie ma żadnych problemów ze współpracą. Dzieje się tak zapewne dlatego, ponieważ wielu działaczy Nowoczesnej z różnych względów pożegnało się kiedyś z PO. Teraz będą mieli szanse powrócić do matecznika.

Na razie za szybko by mówić kto będzie otwierał sejmikowe listy. Pewne jest jednak, że kandydatem na prezydenta Zielonej Góry będzie ktoś z Platformy. Przedstawiciele PO zapowiedzieli, że aby wyłonić kandydata na prezydenta, najpierw przeprowadzą wybory w swoich strukturach. Potem kandydaturę przedstawią Nowoczesnej. Wygląda więc na to, że zacznie się teraz poszukiwanie chętnego do potyczki z Januszem Kubickim, a Nowoczesna tylko przyklepie kandydata nie mając na niego zbyt większego wpływu. Partia może jednak ugrać znacznie więcej. Może wprowadzić do samorządu swoich ludzi, co byłoby mało prawdopodobne, gdyby wystartowała samodzielnie.

Nie wiadomo, jak na wieść o połączeniu sił zareaguje elektorat obu partii. W sondażach obie formacje mają łącznie około 25-27 procent. Prosta arytmetyka w przypadku takich politycznych deali nie przekłada się jednak wprost na poparcie. Jeśli po drodze nie będzie zgrzytów, to dzięki Nowoczesnej Platforma może się prześliznąć i będzie nadal rządziła w sejmiku. Pytanie tylko z kim…

DANIEL SAWICKI

1 thought on “ZIELONA GÓRA * LUBUSKIE: Powstała koalicja „antyPIS”. Platforma i Nowoczesna idą razem do samorządu

  1. Pan Pudłowski ….. kiedy kolejne wstrzymanie się od głosu lub głosowanie przeciw ? Wspólnie z PiS? Z kim Pan gra?

Comments are closed.