ZIELONA GÓRA: Dziennikarze zablokowani. Radni sejmiku nie przyznali odznaczeń

Informacje News Bar News Slider

Co roku kapituła przyznaje Odznaki Honorowe za Zasługi dla Województwa Lubuskiego. Otrzymują je osoby, które w szczególny sposób zasłużyły się dla rozwoju regionu. W tym gronie bywają dziennikarze, także mediów publicznych. Dobra praktyka miała być kontynuowała również w tym roku. Miała… bo ktoś wpadł na szatański pomysł, by zablokować wyróżnienia dla dziennikarzy.

Odznaczenia mieli otrzymać dziennikarze Radia Zachód: Grzegorz Bugaj, Kamil Hypki, Sławomir Kordyjalik i Maciej Noskowicz. Mieli, ale część radnych z rządzącej koalicji, mimo rekomendacji przyznającej wyróżnienia kapituły, postanowiła w tym roku upolitycznić ten wybór.

Dlaczego tak się stało? Oficjalnie mówi się o tym, że w radiu jest wielu innych dziennikarzy, którzy powinni otrzymać to odznaczenie. Co ciekawe, nikt nie chce się jednak wypowiadać, czy w takim razie do tego grona zostaną dołączeni kolejni, czy po prostu niektórzy zostaną wymienieni na innych, i potraktowani przez polityków niczym pacynki w politycznym kotle.

Jednak każdy, kto ogląda lubuską scenę polityczną, bez trudu zauważy, że zamiast merytoryki, decyzja radnych była stricte polityczna. Niektórym przeszkadza, że media publiczne są teraz w rękach jednej opcji politycznej. Trzeba w tym miejscu jasno stwierdzić, że gdy przez lata dominacji innej opcji politycznej radio było narzędziem w rękach rządzących, wtedy nikt nie miał obiekcji podczas podnoszenia ręki za uhonorowaniem dziennikarzy. Nawet sejmikowa opozycja.

Teraz, gdy w mediach publicznych rządzi inna opcja, niż w lubuskim samorządzie, niektórzy lokalni politycy zaczęli traktować dziennikarzy, jak swojego wroga. Taki sposób myślenia jest jednak całkowitym nonsensem i daje sporo do myślenia o klasie politycznej. Można wysnuć bowiem wniosek, że gdy dziennikarz „przymyka oko” i nie publikuje niewygodnych dla nas informacji jest świetnym fachowcem, któremu przyznamy odznaczenie. Gdy jednak zacznie ujawniać niewygodne fakty, stanie się naszym wrogiem. Warto chyba jednak uderzyć się czasem we własną pierś i zastanowić, czy sami nie dajemy powodu do publikowania niewygodnych dla nas informacji. Przecież święta zasada mówi, że po to jest czwarta władza, aby pozostałym patrzyła na ręce… Wielu polityków często stwierdza, że wolność słowa jest dla nich jedną z najważniejszych wartości. Ale najwyraźniej zapominają dodać, że tylko wtedy, gdy nie dotyczy ich samych.

Przy okazji głosowania nad odznaczeniami widać było jak na dłoni polityczny podział. Prócz radnych PiS, jedynym radnym, który zagłosował za przyznaniem odznaczeń był Łukasz Mejza z Ruchu Bezpartyjnych, który stwierdził, że podejmowanie takich decyzji jest po prostu niepoważne. Pozostali będący na sali obrad poparli ten manewr.

W rezultacie do sprawy radni mają powrócić za miesiąc. Pytanie tylko, czy rozgoryczeni i zrobieni na „szaro” dziennikarze będą chcieli jeszcze przyjąć odznaczenia z rąk osób, które potraktowały ich w taki sposób.

Warto na zakończenie przypomnieć, że kilka lat temu odznaczenie otrzymał kierowca limuzyny jednego z prezesów agencji rolnych. Nie umniejszając szoferowi, można chyba pokusić się o stwierdzenie, że to ważne odznaczenie straciło sporo na wartości…

DANIEL SAWICKI

fot. www.lubuskie.pl