ZIELONA GÓRA: Dzielnica Nowe Miasto odcięta od rowerów

Informacje News Box News Slider

Czy dzielnica Nowe Miasto została zapomniana przez władze miejskie? Na terenie Jędrzychowa i sołectw będących w granicach Zielonej Góry nie ma żadnej stacji bazowej dla rowerów. W niektórych częściach „starej” Zielonej Góry też odczuwa się ich brak – wskazuje Grzegorz Maćkowiak, jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości w Zielonej Górze.

Była wielka feta i uczczono wydanie pięciu milionów złotych. Rowery przyjechały i uświetniły nasze miasto. Cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Ich pojawienie spowodowało, że miasto zrobiło krok w kierunku europejskości. Widać, że komuś zależy na ekologii, nowoczesności i rozwoju. Ale nawet w tym świetnym, zrealizowanym przez miasto projekcie, pojawiają się rysy.

Oto bowiem okazuje się, że rozstawienie baz rowerowych przypomina brnięcie w totalną przypadkowość. Niektóre części miasta zostały całkowite pominięte, a jeszcze inne potraktowane po macoszemu. Najbardziej zadziwia brak stacji rowerowej w Jędrzychowie, czyli dzielnicy, która należała do Zielonej Góry przed połączeniem miasta z gminą. Jak wskazuje Grzegorz Maćkowiak stacji jest za mało w całym mieście i teraz jest czas, aby poszerzyć ofertę rowerową dla mieszkańców.

– Trzeba szybko postawić stacje na terenach wokół starego miasta, ale też w starej Zielonej Górze, gdzie zupełnie je pominięto – mówi Maćkowiak. – Chodzi np. o osiedle Przyjaźni. Polityka prezydenta jest niejasna. Mam nadzieje że prezydent miast zreflektuje się i zostaną zbudowane nowe stacje. Jest teraz na to czas.

Osobną sprawą jest stan ścieżek rowerowych. Okazuje się, że ogłoszona dumnie i głośno budowa traktów dla rowerzystów jest mocno zapóźniona. Na wielu odcinkach widać przestoje i do zakończenia robót brakuje jeszcze bardzo wiele. A to oznacza, że do wielu miejsc nie dojedziemy rowerami miejskimi. Tymczasem na Jędrzychowie mieszka kilkanaście tysięcy zielonogórzan. Z kolei na terenie byłej gminy Zielona Góra jest to społeczność blisko 20 tysięczna. Takie potraktowanie mieszkańców nie przynosi splendoru władzy…

DANIEL SAWICKI