ZIELONA GÓRA: Dyskusja w sprawie budowy przychodni w Ochli

Informacje News Box News Slider

– Nie może być tak, że wybuduje się za milion złotych budynek, na działce wartej pół miliona i będzie stał pusty – ocenia wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. – Dlatego rada sołecka słusznie o to się martwi i poprosiła o wstrzymanie prac projektowych.

Przypomnijmy. Mieszkańcy Ochli chcą przychodni i mimo sprzeciwów rady sołeckiej na spotkaniu sołeckim przegłosowali jej budowę. Wydawało się, że budowa ruszy już w 2018 roku, ale pojawiają się problemy. Radna Dorota Bojar uważa, że miasto specjalnie torpeduje budowę. Dlatego na ostatniej sesji rady miasta wystąpiłą z apelem w tej sprawie.

Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk, który nadzoruje sprawę, twierdzi, że miasto nic nie ma wpływu na wybór mieszkańców.

– Trzeba mieć jednak na uwadze, że decyzja musi być zaakceptowana przez radę dzielnicy i rade miasta. Ważne jest, aby środki były wydawane w sposób racjonalny – podkreśla Krzysztof Kaliszuk.

Czy to oznacza rezygnację z budowy przychodni i odrzucenie głosu mieszkańców? Wiceprezydent zasugerował, że mieszkańcy będą zmuszeni podjąć jeszcze raz decyzję na jesiennym spotkaniu.

– Rada sołecka słusznie martwi się o tę inwestycje i prosi aby do jesieni nie podejmować prac projektowych. Chodzi o to, aby mieszkańcy jeszcze raz się zastanowili i jesienią ponownie zdecydowali czy chcą przeznaczyć pieniądze na przychodnię. – twierdzi wiceprezydent Kaliszuk.

Dorota Bojar jest zbulwersowana takim obrotem sprawy.

– Działania miasta są świadome i dąży się do przeznaczenia pieniędzy na remont drogi zamiast na przychodnię – mówi Dorota Bojar. – Większość osób, które chcą przychodni to osoby starsze. One nie zawsze dadzą rade przyjść na spotkanie, aby ponownie zagłosować. Nie wiem w ogóle dlaczego mamy ponownie głosować nad tą samą sprawą. Mamy lekarza, który chce u nas leczyć. Przygotowywaliśmy się do tego od dłuższego czasu. Mamy chętnego rehabilitanta i diabetologa. Dlatego nie podoba mi się podejście miasta do tej sprawy.

Co będzie dalej z przychodnia i czy rada sołecka oraz miasto uszanują głos mieszkańców przekonamy się już wkrótce.

DANIEL SAWICKI