ZIELONA GÓRA: Brakuje leków w naszych aptekach – alarmują politycy Platformy

Informacje News Bar News Box

Brakuje leków w naszych aptekach – alarmowali dziś na konferencji prasowej radny Marcin Pabierowski i posłanka PO Katarzyna Osos. Oboje wcześniej przejechali się po zielonogórskich aptekach. Brakowało m.in. leków na choroby tarczycy i nadciśnienie.

Politycy Platformy wskazywali na sytuację, która dla wielu Polaków może zakończyć się katastrofą. Leków bowiem brakuje w całym kraju i tak naprawdę nie wiadomo co jest tego bezpośrednią przyczyną. Wiadomo jednak, że bez tych medykamentów nie da się normalnie funkcjonować. A to już brzmi groźnie.

Katarzyna Osos przedstawiła informacje Naczelnej Izby Aptekarskiej. Wynika z niej, że w kraju brakuje około kilkuset leków. Nie można też dodzwonić się na infolinię dotyczącą dostępności medykamentów.

– Zdarza się, że danego leku nie ma w jednej trzeciej aptek w całej Polsce – podkreślała Osos. – Są sytuacje u nas w regionie, gdzie faktycznie nie można kupić w danym mieście, chociażby w Zielonej Górze, lub dany lek jest dostępny w jednej, dwóch aptekach. Na uruchomioną przez ministra zdrowia infolinia, jak mamy informacje, nie można się dodzwonić. Mieszkańcy proszą nas o interwencję. Leków brakuje wszędzie, także w Zielonej Górze.

– Państwo powinno zainterweniować w tej sprawie – zauważał Pabierowski. – Nie może być tak, że na modernizację czołgów są pieniądze, a na leki nie ma. Może wprowadźmy jakiś skup interwencyjny – ironizował radny PO.

Osos i Pabierowski na koniec wystosowali apel do ministra zdrowia w sprawie dostępności do leków.

 

(ds)