Unia to nasza wielka szansa

Inne News Bar

Wiemy, że mamy wciąż wiszące nad głową postępowanie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i wiemy, że Komisja Europejska nie pozostanie bierna. Nasz podstawowy dylemat polega na tym, ile jest Unii w Polsce i w jakim sensie Polska jest w Unii. Jest taki moment, kiedy warto sobie jakiś scenariusz zarysować – mówi wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Bogusław Liberadzki.

Wyobraźmy sobie, że zdarzyłoby się coś takiego, że Polska nie będzie członkiem Unii Europejskiej. Wtedy będziemy mieć kontrole graniczne, cła, co roku 4 mld euro mniej na dopłaty bezpośrednie do rolnictwa, ograniczenia w podejmowaniu pracy czy też studiów. A zatem coś, co wydaje się nie do przyjęcia. Musimy się z tym liczyć, że w stosunku do Polski są oczekiwania w Unii Europejskiej m.in. w debacie na temat kształtu Unii. Do tego potrzebne jest nasze uczestnictwo, a nie kwestionowanie wszystkiego, co się dzieje. Nie mówienie – oni tam w Unii, tylko my w Unii. W ramach EU 27 Polska jest piątym największym państwem. To nasza wielka szansa. Oczekujemy, że teraz odbędą się nowe debaty w parlamencie polskim na temat ustroju sądownictwa, ale w kierunku usprawnienia sądów. Po decyzji pana Prezydenta, nowa wiara i nadzieja wstępuje. Ale trzeba mieć świadomość, że to ewentualnie przesuwa decyzje poselskie, ale i jeszcze wcale niczego nie zamyka i nie kasuje. Zobaczymy, jaki będzie rezultat głosowania w sprawie odrzucenia weta pana prezydenta i z jakim projektem wyjdzie pan prezydent za dwa miesiące. Wtedy będziemy mieli znów temat do bardzo poważnej rozmowy.

Po decyzji pana prezydenta, nikt nie powinien wychodzić poczuciem euforii, że wygrał i wskazywać, że ktoś przegrał. Jeżeli stworzymy warunki do tego, żeby móc usiąść razem i rozmawiać o projekcie, który pan prezydent mam nadzieję przedłoży, to wtedy wszyscy wygramy.

– Sądzę, że intencje i oczekiwania Fransa Timmermansa są zbyt intensywne. Pewnie będzie musiał po 4 tygodniach zadeklarować, że potrzeba jeszcze około 6-10 tygodni wszak dopiero po przedłożeniu projektu prezydenta będzie można się do czegokolwiek odnosić – powiedział w Rozmowie Polskiego Radia 24 wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Bogusław Liberadzki.

Jak podkreślił polityk SLD, dopiero po przedłożeniu projektu prezydenta Andrzeja Dudy będzie można odnieść się do sytuacji w kraju. – W tej chwili nie ma się do czego odnosić, zwłaszcza w sprawach Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego – stwierdził.

Jego zdaniem Bruksela była dotychczas przyzwyczajona do tego, że w Polsce jest bardzo daleko posunięta jedność. – Teraz Bruksela powinna zrozumieć, że są instytucje, organa państwa, które działają w sposób niezależny – zaznaczył Liberadzki.