Studium przepadło, społecznicy protestują

Informacje News Bar News Box

W czwartek pod zielonogórskim ratuszem podczas wspólnej konferencji działaczy różnych organizacji społecznych komentowano to, co wydarzyło się podczas wtorkowej sesji Rady Miasta. Przypomnijmy, że zdjęto z porządku obrad projekt uchwały w sprawie przystąpienia do rozpoczęcia prac nad sporządzeniem studium dla miasta Zielona Góra.

Ponad dwa lata temu powstała nowa Zielona Góra, do której przyłączono gminę. Jednak od ponad dwóch lat brak jest procesu przystąpienia do sporządzania takiego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Jest to dokument niezbędny w planach działania miasta ponieważ dzięki temu mieszkańcy będą  mieli pewność, że jak kupią w danym miejscu dom/mieszkanie, to przed ich domem nie powstanie czteropasmowa droga, hipermarket czy ferma kurczaków.

Radosław Brodzik, wiceprzewodniczący SLD w mieście i znany działacz społeczny zaapelował do Radnych:

„Panowie z prezydenckiego klubu Zielona Razem oraz cześć radnych PO, za wyjątkiem Marcina Pabierowskiego, który poparł projekt tej uchwały! Wróćcie na salę, to wasz obowiązek, zajmijcie się ustalaniem tego studium uwarunkowań, ponieważ ono pozwoli mieszkańcom uniknąć konsekwencji tego, że wprowadzasz się w piękny, zielony teren, ale nie mając studium, więc nie wiesz jaka jest koncepcja miasta wobec tego terenu. A jutro może się okazać, że pod twoim blokiem powstanie ferma kurza, a może powstanie stacja benzynowa, czy mini market, gdzie od 5 rano będzie dostarczany towar”.

Jak podkreślił Brodzik miasto się rozrasta. Wiele osób włożyło ogromny wysiłek, żeby połączyć miasto z gminą. – W zamian mieliśmy obiecaną wspólną strategię rozwoju – podkresla społecznik. – Jest ona potrzebna, bo dzięki temu wielu mieszkańców będzie wiedzieć co zdarzy się w ich sąsiedztwie za 2, 5 czy 10 lat.

Warto nadmienić że, ten apel poparła Partia Razem, PiS i działacze społeczni jak np. Joanna Lidane z ZTUM.