NOWOCZESNYM OKIEM: SPÓŹNIONE STUDIUM

Felietony Inne News Bar News Slider

27 sierpnia, dopiero tuż przed wyborami samorządowymi, Prezydent Kubicki zdecydował się na wniesienie pod obrady Rady Miasta, uchwały o rozpoczęciu prac związanych z przygotowaniem ”Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego” dla powiększonej Zielonej Góry.

Cóż to takiego jest to studium i dlaczego jest tak ważne?

Studium jest dokumentem dla całej gminy, a w naszym przypadku dla całego miasta, określającym jak należy zagospodarowywać przestrzeń w mieście. Jest dokumentem ważnym bo będzie obowiązywał kolejne władze miasta przez kilkadziesiąt lat.

Na podstawie studium tworzy się szczegółowe plany zagospodarowania kolejnych fragmentów miasta. Aby powstało dobre studium potrzebni są fachowcy z wielu branż: urbaniści, architekci, drogowcy, specjaliści od zieleni. Praca jest skomplikowana i czasochłonna, poniewaz trzeba przeanalizować i wyciągnąć wnioski z zakresu zabudowy, komunikacji, ochrony zieleni i zabytków, stworzenia miejsc do rekreacji, strefy dla przemysłu. Brak takiego opracowania powoduje że miasto rozwija się chaotycznie, a różne sprzeczne interesy nawzajem się blokują.

Miasto Zielona Góra, po połączeniu z gminą w 2015 r. nie stworzyło nowego, wspólnego studium dla nowo powstałego organizmu. W związku z tym mamy chaos przestrzenny. Mieszkańcy doświadczają go w życiu codziennym, brakuje nam klarownych odpowiedzi na podstawowe pytania z zakresu rozwoju miasta.

Na przykład, nie wiemy czy potrzebna jest nam nowa dzielnica mieszkaniowa . A jeśli tak, to gdzie powinna powstać, aby mieszkańcy mogli wygodnie dojeżdżać do centrum.

Dzisiaj jest plan budowy nowego, dużego osiedla za Oś. Leśnym, ale nikt nie pomyślał jak należy je dobrze skomunikować z resztą miasta. “Wąskim gardłem” będzie ulica Świerkowa, wspólna dla istniejącego i nowego osiedla, która już dziś jest zakorkowana. Nowa dzielnica powinna być tak zaplanowana aby spełniać wszystkie potrzeby mieszkańców, powinna mieć: wspólny plac do rekreacji i spotkań, szkołę, przedszkole, sklepy. Powinna być rozwinięta komunikacja publiczna i ścieżki rowerowe, tak aby umożliwić mieszkańcom dotarcie do centrum bez auta. To wszystko można zapisać w studium, aby projektanci robiący plany zagospodarowania fragmentów miasta wiedzieli czego oczekują mieszkańcy.

W skali całego miasta, w studium określono by w którym miejscu ma powstać nowa strefa przemysłowa. To ważne żeby nie planować w jej pobliżu budynków mieszkalnych ani terenów sportowych, ale np. można by w przenieść tam schronisko dla zwierząt. Jest ono niezbędne a z założenia uciążliwe dla mieszkańców.

Studium powinno określić także tereny przeznaczone na rekreację. To że Zieloną Górę otaczają lasy nie znaczy że nie mamy tworzyć nowych parków w których, w letnie upalne dni (tak jak ostatnio) mieszkańcy mogli by znaleźć trochę cienia.

Nie tworząc Studium władze Zielonej Góry straciły już kilka lat przez zaniechanie!

Miasto posiadające taki dokument może rozwijać się harmonijnie, unikając wielu bieżących konfliktów interesów. Mieszkańcy wybierając miejsce do zamieszkania, mogą mieć pewność że w pobliżu, za kilka lat nikt nie zdecyduje o budowie zakładu przemysłowego, bo udało mu się “wyrwać” od miasta działkę. Przedsiębiorcy budując swoje miejsca pracy też będą wiedzieli, że nikt nie będzie zgłaszał sprzeciwu wobec ich działalności, jak to miało miejsce na Jędrzychowie, przy okazji istniejącego zakładu budowlanego. Także mieszkańcy starych osiedli będa mieć pewnośc ze nikt, nagle nie “wciśnie” im nowego bloku na podwórko, tak jak zdarza się to obecnie na osiedlu Piastowskim. Wybierając nowe władze miasta, żądajmy, aby ich działania były perspektywiczne, inaczej w mieście będzie jeszcze większy chaos urbanistyczny, a z Zielonej Góry zostanie wspomnienie i trzeba będzie ją nazwać Betonową Górą.

MARLENA KOPIJ

.NOWOCZESNA