Z RATUSZA: Zbożny cel wyborczy

Felietony Informacje Inne News Bar News Box

Sprawa śmierci Głównej Księgowej spółki miejskiej ZZUM i okoliczności z nią związane stała się sprawą o wymiarze ogólnopolskim. Sprawa którą można było przynajmniej spróbować wyjaśnić na poziomi miasta, najprawdopodobniej doczeka się interwencji Prokuratora Generalnego. Cała ta nabrzmiewająca sytuacja nie jest wynikiem „walki politycznej”, jak to przedstawia prezydent Kubicki i jego otoczenie, a efektem próby schowania „głowy w piasek” w nadziei, że jakoś wszystko się samo rozwiąże.

Zabrakło ze strony prezydenta woli transparentnego wyjaśnienia sytuacji w tym samym momencie, w którym znane były zarzuty sformułowane w liście pożegnalnym Głównej Księgowej. Prezydent powinien był zarządzić kompleksowe sprawdzenie spółki i do czasu uzyskania wyników kontroli odsunąć władze spółki. Niezależnie od kontroli prezydenta, kontrolę powinna przeprowadzić Komisja Rewizyjna Rady Miasta.

Zamiast tego przez miesiąc od tragicznej śmierci Głównej Księgowej nie było żadnych konkretnych działań i wypowiedzi. Na sesji nadzwyczajnej Rady Miasta, również nie padły żadne konkretne informacje, tylko zapewnienia, że w spółkach miejskich wszystko jest w najlepszym porządku.

Prawdziwa „bomba” wybuchła dopiero w momencie opublikowania przez prezydenta na jego oficjalnym koncie na Facebooku listu władz spółki ZZUM w sprawie sytuacji w spółce. List ten zadał kłam wcześniejszym deklaracjom władz, ponieważ jasno z niego wynika, że władze spółki oskarżyły Główną Księgową o fałszowanie dokumentów, o czym nikt nie wspomniał przez miesiąc, o sesji nadzwyczajnej nie wspominając. Pomimo wiedzy o fałszowaniu dokumentów, co samo w sobie już świadczy o złej sytuacji w spółce, prezydent nie zarządził kontroli. Zapewne możemy się spodziewać, że za chwilę do tego oskarżenia pod adresem nieżyjącej osoby, władze spółki zaczną dokładać kolejne oskarżenia. Zamiast rzeczowego rozwiązania problemu mamy do czynienia z próbą odwrócenia uwagi opinii publicznej od meritum sprawy, czyli stanu spółek miejskich i podejrzenia defraudacji pieniędzy. Prezydent i jego otoczenie sugeruje, że list pożegnalny Głównej Księgowej może nie jest Jej autorstwa, bo nie był podpisany. Sugerują, że może ktoś go podrzucił do pokoju hotelowego, w którym popełniła samobójstwo Pani Elżbieta, aby zdyskredytować prezydenta. Osobom formułującym takie tezy kompletnie nie przeszkadza fakt, że drzwi pokoju był zamknięte od środka, ponieważ celem tych tez jest jedynie „rozmyć” sytuację i wzbudzić wątpliwości.

Kolejnym elementem narracji prezydenckiego obozu jest przedstawiania tej sytuacji jako „walki politycznej”. Szkopuł w tym, że jak sami członkowie Rodziny Zmarłej podkreślają, że są gotowi rozmawiać z każdym, kto chce z nimi rozmawiać. Wystarczyłoby, aby prezydent lub jego radni skontaktowali się z Rodziną, zademonstrowali wolę pomocy w wyjaśnieniu zarzutów zawartych w liście i już nie mielibyśmy „walki politycznej”. Jeżeli rzeczywiście zarzut z listu o defraudacji pieniędzy na „zbożny cel wyborczy” jest bezpodstawny, to prezydent Kubicki nie powinien mieć najmniejszych problemów, żeby w końcu stanąć twarzą w twarz z Rodziną Pani Elżbiety. Po półtorej miesiąca Ich oczekiwania, chyba w końcu znajdzie czas na takie spotkanie.

TOMASZ NESTEROWICZ

Radny Miasta Zielona Góra

(SLD)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *