Prezydent Kubicki zapowiada: nie będzie nowej fermy

Informacje News Bar News Box

Nie będzie nowych kurników w Ochli w miejscu, które oprotestowali mieszkańcy osiedla Ostoja. Na konferencji prasowej prezydent Janusz Kubicki poinformował, że miast wycofuje się z pozwolenia na budowę nowej fermy. To krok w dobrym kierunku.

Od kilku dni mieszkańcy ostro protestowali przeciw budowie nowych kurników kilkaset metrów od ich domostw. Wskazywali, że odór, który będzie wychodził z fermy będzie nie do zniesienia. Poza tym wskazywali też na względy sanitarne.

Mimo że inwestor zgromadził wszystkie niezbędne pozwolenia to Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry, poinformował na konferencji prasowej, że działka, która zgodnie z planem zagospodarowania pozwala na tego typu inwestycję, zostanie przekwalifikowana pod zabudowę mieszkalną. Jak zaznaczył prezydent plan zagospodarowania ustanowiła gmina w roku 2011. Pozwalał on na prowadzenie działalności rolnej na tym terenie.

– To na pewno dobry pomysł, aby był to teren inwestycyjny – mówi Katarzyna Pernal Wyderkiewicz. – Jest to obszar „Natura 2000” chroniony przepisami. Nie na darmo nazwy ulic są na naszym osiedlu wywodzące się od nazw zwierząt. Cieszę się, że nadal będziemy mogli korzystać ze świeżego powietrza. Nie wiem jednak, czy rozbudowa fermy w Ochli, w miejscu gdzie obecnie istnieje jest dobrym pomysłem. Myślę, że można zaproponować panu Brychcy inne, lepsze miejsce na działalność. Słyszałam, że kiedyś już padła propozycja, aby rozwijać działalność w innym miejscu. Oczywiście ja i moi sąsiedzi cieszymy się z tej decyzji. Ale pytanie brzmi, co dalej? Martwimy się też o inne osoby. Na pewno ktoś będzie chciał mieszkać w różnych częściach Ochli. Jeśli ktoś zapewni młodym ludziom dobre miejsce do życia to ludzie będą chcieli tu zostać, mieszkać i pracować. A przecież o to chodzi, aby młodzi ludzie zostawali w Zielonej Górze. To jest szerszy problem.

Jak udało nam się dowiedzieć ogromny wpływ na decyzję prezydenta Kubickiego miała wiceprezydent Wioleta Haręźlak.

(ds)