Z PRAWEJ STRONY RATUSZA: Oświatowy spór o miejsca w szkołach

Felietony Informacje Inne News Bar News Slider

Kolejny rok szkolny 2019/2020 to kumulacja 2 roczników uczniów. Tych, którzy kończą ostatnią klasę wygaszanych gimnazjów i tych, którzy kończą 8-letnią szkołę podstawową. W przypadku tej ostatniej jej absolwentów jest więcej niż absolwentów gimnazjów, z uwagi na pierwszych 6-latków, którzy rok wcześniej poszli do szkoły.

Początkowo miasto Zielona Góra planowało przyjąć do zielonogórskich szkół średnich 4800 uczniów. Prezydent postanowił jednak zabezpieczyć miejsce tylko dla dzieci mieszkających lub uczących się w mieście. To oznacza przyjęcie około 2800 absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych.

U podstaw tej decyzji legły finanse. Co prawda miasto dostaje subwencję na ucznia spoza Zielonej Góry, jednak koszt jego rocznego kształcenia jest o około 2500 zł większy niż subwencja. Dlatego prezydent zaproponował władzom sąsiednich gmin i powiatów aby dołożyli brakujące środki, za które można stworzyć w zielonogórskich szkołach dodatkowe oddziały dla dzieci spoza miasta. Stwierdził jednocześnie, że dla swoich absolwentów miejsce zabezpieczył w 100%.

Ograniczenie naboru wywołało irytację rodziców dzieci nie mieszkających lub nie uczących się w Zielonej Górze. Część z nich zaczęła nawet meldować swoje dzieci w mieście, po to aby mogły dostać się do zielonogórskich szkół ponadgimazjalnych i ponadpodstawowych. Część z kolei podważała prawność decyzji władz miasta, stwierdzając, że jest to segregacja uczniów z powodu miejsca zamieszkania.

Powiat zielonogórski nie ma wystarczającej ilości miejsc w szkołach średnich dla dzieci zamieszkałych na jego terenie. Tymczasem zielonogórskie szkoły średnie słyną z wysokiego poziomu nauczania, co jest skutkiem między innymi takich działań jak dodatkowa lekcja matematyki w tygodniu i zajęcia dla uczniów w ramach funkcjonującego od lat Zielonogórskiego programu wyrównywania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży. Jeżeli do tego dodamy doświadczoną kadrę nauczycieli i wysokie wyniki egzaminów zewnętrznych, to nie ma się co dziwić popularności zielonogórskich szkół.

Nie wiem jak skończy się ten konflikt. Zakładam, że podczas naboru prezydent zgodzi się jednak na stworzenie dodatkowych oddziałów, gdyż inaczej stracimy bardzo dobrych uczniów spoza Zielonej Góry. Wiem również, że władze gmin i powiatu otrzymały od prezydenta Zielonej Góry propozycję współfinansowania dodatkowych oddziałów szkolnych. Mam nadzieję, że obie strony dogadają się dla dobra uczniów i zielonogórskiej oświaty.

JACEK BUDZIŃSKI

Radny prawa i Sprawiedliwości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *