PIŁKA NOŻNA: Przegrywamy i spadamy z ligi

News Bar News Slider Sport

Tylko cud może jeszcze uratować zielonogórzan przed spadkiem do IVligi. Porażka z Rekordem w Bielsku Białej właściwie pogrążyła się zielonogórzan.

Ten mecz miał prolongować szanse Falubazu na pozostanie w lidze. Niestety, mimo iż zielonogórzanie walczyli jak potrafili, nie zdołali pokonać wyżej notowanego rywala.

Od początku Falubaz starał się walczyć i był w miarę równorzędnym rywalem dla miejscowych. Ale w drugiej części meczu wraz z upływem minut widoczny był ubytek sił.

Wśród zielonogórzan dobrze radził sobie Przemysław Mycan. Nasz napastnik sprawiał sporo problemów gospodarzom i w 36 min wyprowadził nawet gości na prowadzenie. Niestety, bielszczanie zdołali niemal natychmiast odpowiedzieć golem, a osiągniętą po przerwie przewagę udokumentowali bramką Michała Boldysa.

Do czasu, gdy zielonogórzanie dorównywali biało-zielonym pod względem motorycznym, „rekordziści” mieli sporo pracy w destrukcji przy Mycanie oraz Albercie Cipiorze. Jednak w miarę upływu czasu piłkarze Falubazu tracili energię i utrata bramek była tylko kwestią czasu.

W końcówce przyjezdni zupełnie nie radzili sobie z gospodarzami i porażka jednym golem jest w sumie sukcesem Falubazu.

Rekord Bielsko-Biała Falubaz Zielona Góra 2:1

Bramki: 40 Ogrocki, 71 Bojdys dla Rekordu oraz 36 Mycan dla Falubazu

REKORD: Kucharski – Nagi, Bojdys, Madzia, Żołna, Ogrocki, Hilbrycht (87. Profic), Szymański, Gleń (59. Sobik), Motyka (59. Czernek), Czapla (79. Caputa)

FLUBAZ: Budzyński – Król (69. Kaczmarczyk), Górski (69. Kobusiński), Ostrowski, Droszczak, Izdebski (61. Athenstadt), Cipior, Babij (61. Małecki), Ekwueme, Ziętek, Mycan