PIŁKA NOŻNA: Dwie dekady Citroena

News Bar News Slider Sport

Kiedy 35 lat temu Waldek Puchalski zapukał do drzwi Wojewódzkiego TKKF-u z propozycją zorganizowania rozgrywek piłkarskich zespołów sześcioosobowych dla niezrzeszonych, nie zdawał sobie prawdopodobnie sprawy z tego, że będzie opiekował się tym „dzieckiem” przez kolejnych kilkadziesiąt lat. Że przez ten cały okres będzie „okradał” z kilkunastu godzin tygodniowo swoją rodzinę, że niejednokrotnie harmonogram kolejnego dnia będzie układał pod terminarz rozgrywek, czy spotkania Zarządu.

Ale jak się kocha piłkę nożną, jak się ma dobre pomysły, jak się ma ogrom cierpliwości, pasji… Jak się jeszcze trafi po drodze na Andrzeja Tutkowskiego i Dominika Sobczaka, czyli takich samych „nawiedzonych” w pozytywnym tego słowa znaczeniu….

Historia zielonogórskich „szóstek” nacechowana była okresami hegemonii różnych zespołów. Początkowo prym wiodły ekipy Zastalu, Team-Deptak (przemianowany na Energetyk) i Orła Sulechów; później nastąpiła era sukcesów Farutexu (wcześniej Lubuszanie) i Bitaco (później Best Domlux), a następnie do gry weszła ekipa Citroena.

W rozgrywkach uczestniczyły głównie zespoły naszego miasta oraz z podzielonogórskich wsi, ale także z Sulechowa, Nowej Soli, Świebodzina. Zatem zasięg, jakim objęte były rozgrywki naprawdę imponujący.

Właśnie zakończył się kolejny sezon, w którym uczestniczyło 79 drużyn. Tak, tak – nie ma pomyłki – tyle właśnie zespołów podzielonych na cztery klasy rozgrywkowe toczyło swoje boiskowe boje. Mistrzami grup zostali: I-liga: Citroen-Wojciechowski; II-liga grupa A: PUSSR; II-liga grupa B: Francepol-Cytropol; III-liga grupa A: Czelsi; III-liga grupa B: Best Eagels; IV-liga grupa A: Edredon Team; IV-liga grupa B: Lukas-Med. Transport Medyczny.

Więcej nieco miejsca chciałbym poświecić najlepszemu teamowi I-ligi w zakończonym sezonie. Zespół Citroena „skrzyknął” się w roku 1993. Grupa 17-18-latków rozpoczęła od II-ligi i pozostała w niej parę lat, by po awansie do najwyższej klasy nigdy jej już nie opuścić. Po drodze zdobyli po sześć tytułów mistrzowskich, zarówno na boiskach otwartych, jak i w hali. Za największy sukces uważają jednak zdobycie w roku 2008 drugiego miejsca w rozgrywanym w miejscowości Długie mocno obsadzonym turnieju beach-soccera.

Jak wyżej wspomniałem Citroen został mistrzem tego sezonu. I był to ostatni sukces tej drużyny. Jak bowiem w rozmowie powiedział Marcin Wojciechowski – twórca, dusza, opiekun ekipy, zespół przestaje istnieć. Po prostu są już trochę zmęczeni, wszak lat przybyło i z nastolatków stali się czterdziestolatkami, co w konkurencji z dużo młodszymi wiekowo zespołami stawia ich w coraz trudniejszej sytuacji. Może za kilka lat wrócą do piłki, by mierzyć swoje siły z zespołami w lidze 45plus. Póki co, jednak okazały puchar za ostatnie mistrzostwo trafił w ich ręce, a znaczący udział w tym sukcesie mieli: Tomasz Sołczynski, Zbigniew Kędzierzyński, Tomasz Wasielewski, Tomasz Godzisz, Daniel Kolbusz, Bartłomiej Klemczyński, Łukasz Janus, Jakub Turowski, Grzegorz Lipiński, Krzysztof Kondracki, Oskar Blinkiewicz, Krzysztof Koczoń, Paweł Jerauszek i Marcin Wojcieszak.

A wracając do tematu ogólnego – przerwa do sierpnia. Potem zabawa na nowo. Zarząd, czyli wspomniani na wstępie Waldek, Andrzej i Dominik wspomagani kilkoma jeszcze osobami podejmą mozolne starania (bez sekretarek, bez biurek, bez samochodów służbowych) o to, by rozpocząć kolejny sezon. I tu ukłon – po staropolsku – czapką do ziemi w kierunku Dyrektora MOSiR-u Roberta Jagiełowicza: może by się tak dało dołożyć jeszcze z godzinkę, czy dwie do obecnie już korzystanych na obiekcie, którym zawiaduje p. Robert… Wdzięczność byłaby niezmierna. No i może kilku młodzieńców zapalało by chęcią niesienia bezinteresownej pomocy w jakże szczytnej działalności na rzecz naszych szóstek.

Bernard M. Kotalla