NOWOCZESNYM OKIEM: Najważniejsza jest Polska i jej niepodległość

Felietony Inne News Bar News Slider

Już za kilkanascie dni skończy się rok 2018. Pod wieloma względami wyjątkowy, okrzyknięto go Rokiem Kobiet, Rokiem Herberta, rokiem 100 lecia Odzyskania Niepodległości.

Był także rokiem wyborów do samorządów lokalnych. I mam nieodparte wrażenie, że to wybory stały się najważniejszym wydarzenie tego roku, mimo że wielu z nas może wydawać się to rzeczą oczywistą i normalną że wybieramy swoich, lokalnych przedstawicieli.

Sto lat temu kobiety uzyskały prawa wyborcze, Polska była jednym z pierwszych krajów na świecie, który podjął taką decyzję. Kobiety które stanowią 50% (a nawet więcej) społeczeństwa do tego czasu nie miały realnego wpływu na to co dzieje się w ich kraju.

Mogło to się dokonać ponieważ 11 listopada 1918 powstało nowe, nowoczesne państwo Polskie.

Dzisiaj jest to moment, aby zastanowić się nie tylko jak uzyskaliśmy niepodległość ale także jak doszło do tego że ją utraciliśmy. Dlaczego, przez ponad 120 lat, po trzecim rozbiorze w 1795 roku, Polski nie było na mapach świata i w świadomości wielu narodów?

Wiek XVIII skumulował najgorsze działania szlachty, która rządziła Polską. Bezpardonowa walka między rodami magnackimi o władzę nie miała na celu poprawy stanu Rzeczpospolitej lecz zagarnięcie jak największych jej dóbr i pomnożenie własnego majątku. Drobniejsza szlachta była przeciągana przez strony sporów, między innymi poprzez obdarowywanie sowicie opłacanymi urzędami. Innym narzędziem okazało się słynne “liberum veto”, mające w zamyśle dać prawa wpływu wszystkim szlachetnie urodzonym, w rzeczywistości stało się sposobem na zrywania sejmów, aby nie dopuścić do zwiększenia roli któregoś z rodów. Z jednej strony rządzący Polską skłócili się z sąsiednimi krajami, a jednocześnie poszczególne rody próbowały zawierać prywatne sojusze z sąsiednimi mocarstwami. Robiły to nie dla dobra Rzeczpospolitej, ale znów, dla własnych interesów. Nikt nie myślał o poprawie gospodarki, poprawie życia niższych stanów a szczególnie najliczniejszej grupie społecznej jaką byli chłopi. Brak szanowanego władcy, mogącego być autorytetem dla innych, doprowadził do walk wewnętrznych. Sąsiednie mocarstwa pod pozorem uspokojenia sytuacji zaczęły dokonywać rozbiorów Polski.

Po ponad 120 latach dzięki dużej zręczności politycznej oraz sprzyjającym okolicznościom jakimi było zakończenie I wojny światowej, Józef Piłsudski doprowadził do odzyskania przez Polską wyczekiwanej niepodległości.

Niestety z okresu tej wieloletniej niewoli nie wyciągnięto należytych wniosków. Walki polityczne między partiami doprowadziły do zabójstwa Prezydenta, pierwszego wybranego w wolnej Ojczyźnie. Rozczarowaniem klasą polityczną, toczącą nieustanne wojny o władzę i przywileje, tłumaczył Piłsudski przewrót majowy, będący w rzeczywistości zamachem na demokratycznie wybrany rząd.

Dziś po 100 latach mamy Ojczyznę wolną, ale znowu skłóconą. Dla wielu polityków ważniejsza jest walka o władzę, tylko dla samej władzy niż dobro kraju. „Ojcowie Założyciele” jak mawia się o Mazowieckim, Geremku, Kuroniu byli ludźmi skromnymi dla których najważniejsza była Polska, dziś wielu o tym zapomina.

Na tle tych tych naszych zachowań ciekawa obserwacja zza oceanu. Oglądałam w lipcu pogrzeb republikańskiego senatora J. Mc Caina. Osoby wielce szanowanej w USA, mowę pogrzebową wygłosił były Prezydent z ramienia demokratów Barack Obama. To wspaniały przykład na to, że można być przeciwnikiem politycznym, zaciekle się nie zgadzać, a jednocześnie pamiętać, że najważniejsza jest ojczyzna i szacunek dla ludzi działających obiektywnie dla jej dobra. I to bez względu na to czy się z nimi zgadzamy czy nie.

Na 100 lecie niepodległości życzę nam Wszystkim, abyśmy szanowali się wzajemnie i aby Polska była dla nas najważniejsza pomimo różnic w poglądach.

Przyjmujmy od Amerykanów nie tylko ich Halloween czy filmową kulturę, uczymy się także tej politycznej. Najważniejsza jest Polska i jej niepodległość. Wbrew temu co uważają niektórzy nie jest nam ona dana na zawsze i bez codziennego zbiorowego wysiłku.

MARLENA KOPIJ

Nowoczesna