NOWOCZESNYM OKIEM: Mundur to nie szmata

Felietony Inne News Bar

 

Każdy z nas ma swoje zdanie na temat funkcjonariuszy policji i ich działań, jedni szanują inni opluwają. Natomiast ja dziś chcę powiedzieć o podejściu władzy. Ostatnio prasa informowała, że Komenda Główna Policji zachęca funkcjonariuszy, aby poszli na studia podyplomowe o kierunku: opiekun policyjnej izby pamięci. Chcą nauczyć funkcjonariuszy profesjonalnej kwerendy dokumentów historycznych. Dwa semestry studiów podyplomowych na układanie wystaw? Ile jeszcze upokorzenia mają znosić policjanci?

Lecą konfetti…

Pamiętamy jak w trakcie wizyty ministra Zielińskiego w Augustowie na uroczystości dnia 11 listopada 2016 z nieba posypały się konfetti w barwach narodowych, wycięte przez policjantów. Według rzecznika prasowego z KWP Białystok, oddelegowani byli do tak ważnej sprawy policjanci ze służby przygotowawczej. Pytanie czy szefowie z KWP w Białymstoku sami wpadli na ten idiotyczny pomysł czy inicjatywa wyszła bezpośrednio z ministerstwa? Obie opcje w demokratycznym kraju są absolutnie nie do przyjęcia.

Minister Zieliński lubi otaczać się mundurowymi np. gdy wizytuje panie w wieku 50+, występujące w strojach hawajskich. Jak muszą się czuć podczas takich występów funkcjonariusze, którzy swą obecnością firmują policję? Jak ma to wpływać na ich morale? Wielokrotnie, na forach internetowych policjanci jasno dają do zrozumienia, że tak słabej kadry ministerialnej jak i dowódczej (KGP) dotąd nie było. Zadają pytania, dlaczego są tak poniewierani? Każdy funkcjonariusz wie, że wszystko rozbija się o stołki w ministerstwie, KGP, awanse i apanaże, a dół się nie liczy. Mają być mierni, ale wierni.

Co miesiąc poniżenie…

Zabezpieczanie miejsc zgromadzenia upamiętniającego katastrofę lotniczą w Smoleńsku w 2010 w moim przekonaniu również poniża policjantów. W zgromadzeniach tych brały udział władze państwowe, za których bezpieczeństwo odpowiada BOR, obecnie SOP i to te służby powinny zabezpieczać imprezę.

W Policji (od Ministerstwa po KGP) nadal tkwi przekonanie, że funkcjonariusz Policji niższego szczebla niż Komendant Wojewódzki, Główny i np. Dyrektorzy Biur i Departamentów może w czasie wykonywania czynności służbowych na delegacji (zabezpieczenie miesięcznic jest taką czynnością dla policjantów spoza garnizonu stołecznego) spać byle gdzie i jeść byle co. Media czy fora internetowe nieraz publikowały materiały przedstawiające 2 kromki chleba, puszkę konserwy i kosteczkę masła.

Tak nawet nie jedzą w więzieniu osadzeni.

Policja w czasie zabezpieczenia miesięcznic ogromnie straciła w oczach społeczeństwa jako formacja zbrojna mająca ustawowe zadania polegające na zabezpieczeniu ładu i porządku publicznego. Funkcjonariusze Policji zaczęli być postrzegani przez dużą część społeczeństwa jak kiedyś funkcjonariusze MO za czasów PZPR, jako narzędzie represyjne dla „nieposłusznych obywateli”, którzy mają inne przekonania polityczne. Tysiące policjantów delegowanych do stolicy, spowodowało dodatkowe obciążenie służbami policjantów pozostających w swych garnizonach i komórkach organizacyjnych Policji i jednocześnie generowały znaczne koszty, na które w swoim budżecie Policja nie miała zagwarantowanych środków finansowych, co odbija się na sprzęcie, na którym pracują funkcjonariusze, na uposażeniach i ewentualnych awansach.

Niestety funkcjonariusze Policji są przymuszani do „nadwyrężania” swych ustawowych uprawnień w zakresie legitymowania. Obowiązujące przepisy stanowią, że legitymowanie musi być poprzedzone podaniem podstawy prawnej i faktycznej. O ile podstawa prawna jest oparta o art. 14 ust. 1 pkt. i inne, a także art. 15 ust. 1 i inne Ustawy o Policji z dn. 6 kwietnia 1990r, to podawana przez funkcjonariuszy podstawa faktyczna jest nieadekwatna do zaistniałych okoliczności, co nieraz Sądy potwierdzały w czasie wydawania orzeczeń w zakresie prawidłowości legitymowania osób w trakcie protestów przeciwko zgromadzeniom z okazji miesięcznic.

Przed Sejmem…

Zabezpieczenie terenu Sejmu, posłów i senatorów należy do Straży Marszałkowskiej, ponieważ to pod jej „skrzydła” są oddani posłowie przebywając na terenie Sejmu i Senatu. Nie do pomyślenia jest fakt, że na teren parlamentu są ściągane siły policji, celem zapewnienia bezpieczeństwa posłom, w sytuacji pracy nad ustawami ograniczającymi prawa demokratyczne naszemu społeczeństwu, gdzie według Ustawy z dnia 26 stycznia 2018 r. o Straży Marszałkowskiej. Art. 1 w całości i art. 2 tejże ustawy określa zakres uprawnień Straży Marszałkowskiej, i sposób realizacji ustawowych zadań. Oczywiście zgodnie z art. 2 pkt. 2 ppkt.9 Straż Marszałkowska współdziała z policją w zakresie zwalczanie sytuacji potencjalnych zagrożeń. Demonstranci zgromadzeni przed Sejmem według rządzących stanowili bardzo realne zagrożenie dla ich życia i zdrowia, mogące skutkować obaleniem ich z rządowych stołków. Uważam, że policjanci ponownie zostali pionkami w grze politycznej, pionkami bez prawa głosu, pozbawieni oparcia w swych przełożonych.

Byliśmy aniołami….

Jak donosiły media trzech oficerów policji konnej wzięło udział w Orszaku Trzech Króli, który przeszedł ulicami Szczecina. Na polecenie przełożonych wystylizowano ich na anioły – ubrano w prześcieradła i doczepiono skrzydła. Czy Policja to poważna formacja czy grupa cyrkowa? Jakie jeszcze absurdalne rozkazy będą wydawane?

Policja wg ustawy jest apolityczna…..

Policjanci są zwykłymi ludźmi, którzy mają rodziny i zobowiązania finansowe. Nie stać na walkę z instytucją, jaką jest Policja. Nie mają do tego narzędzi. Tam obowiązują inne realia niż w życiu cywilnym. Policja to instytucja zhierarchizowana, mająca regulaminy, przepisy podporządkowane m.in. kodeksowi postępowania karnego, kodeksowi karnemu. Policjanci wolą nie wychylać się przed szereg mówiąc, że coś jest niezgodne z prawem. Boją się, że zostaną napiętnowani, pozbawieni ewentualnych nagród, grafik służby może zostać tak zaplanowany, że w ogóle nie będzie mógł być ojcem lub matką, żoną czy też mężem, bo ciągle będzie poza domem.

Coraz więcej doświadczonych funkcjonariuszy odchodzi na wcześniejsze emerytury. Obecnie brakuje ponad 5 tysięcy policjantów, jak również sprzętu, pieniędzy na podnoszenie kwalifikacji. Brakuje specjalistów od zwalczania cyberprzestępczości czy przestępczości gospodarczej. Dziś funkcjonariuszy tak naprawdę brakuje we wszystkich jednostkach.

Niezależnie, kto rozdaje karty w polityce należy mówić, że MUNDUR TO NIE SZMATA

Beata Tojza

NOWOCZESNA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *