NOWOCZESNYM OKIEM: Inwestycyjny koszmar

Felietony Inne News Box

Przemieszczanie się po mieście przychodzi nam z wielkim trudem. Co kawałek utrudnienia i objazdy. Czy musimy przyjąć to jako nieunikniony skutek uboczny robót budowlanych? Okazuje się że przyczyna jest inna.

Mamy rok wyborczy i prezydent miasta postanowił zrobić dobre wrażenie na mieszkańcach i “zabłysnąć” oddawanymi inwestycjami. Kadencja prezydenta trwa 4 lata, ale to w tym roku czyli wyborczym, inwestycje nabrały tempa. Gazeta Rzeczpospolita 28 sierpnia 2018 informuje że: “ władze Zielonej Góry w tym roku zrealizowały już projekty za 111 mln zł, podczas gdy rok wcześniej – za jedynie 11 mln zł.” Czy dziesięciokrotny wzrost inwestycji to przypadek?

Proces przygotowania inwestycji trwa długo. Mniej więcej tyle ile trwa budowa, tyle powinno trwać przygotowanie do niej, ale trudno uwierzyć że przygotowanie budowy ul. Aglomeracyjnej, przebudowa Wzgórza Winnego, parku przy ul. Źródlanej, centrum przesiadkowego, przez przypadek zbiegło się w tym samym czasie – czasie wyborów. Odwlekanie inwestycji i kumulowanie ich w jednym czasie niesie za sobą wiele problemów.

Miasto jest sparaliżowane w wyniku prowadzenia budów w kilku miejscach na raz. Nadzór nad przygotowaniem kilku dużych inwestycji równocześnie jest dużo mniej dokładny, niż gdyby prowadzić je po kolei. Niesie to za sobą nieuniknione w tej sytuacji, ale przecież zbędne, koszty. Zauważył to Sławomir Kotylak, kandydat Koalicji Wyborczej na Prezydenta, składając zawiadomienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowości przy kilku działaniach.

Władze miasta wydają nasze pieniądze na wszelkie przedsięwzięcia. Nie wydając ich równomiernie w latach poprzednich, my mieszkańcy ponosimy straty. Inwestowanie powinno odbywać się równomiernie, a nie tylko pod dyktando kalendarza wyborczego.

Przetargi są przygotowywane z błędami. W projekcie ul Aglomeracyjnej nie było aktualnych badań geologicznych, co naraziło miasto na dodatkowe koszty. Ten sam problem dotyczy przetargu na południową obwodnice miasta, której wytyczenie jest kontrowersyjne i wzbudziło sprzeciw mieszkańców Zielonej Góry. Pospiesznie sporządzane specyfikacje przetargowe zawierają błędy, które przekładają się na brak możliwości egzekwowania , jakości wykonawstwa i naraża Miasto na dodatkowe koszty (przykładem ul. Aglomeracyjna).

Mieszkańcy ponoszą koszty objazdów zwielokrotnionych przez wiele rozkopanych ulic.

Kosztem naszych pieniędzy i naszej frustracji Prezydent prowadzi kampanię wyborczą. Płacimy za to potrójnie, raz nie dostając wcześniej tego co mogłoby być zrobione w poprzednim roku, dwa płacąc drożej za spiętrzone inwestycje, trzy przeżywając horror komunikacyjny na ulicach. I to wszystko dlatego że prezydent chciał kupić sobie naszą przychylność przed wyborami. Chyba się nie udało…

MARLENA KOPIJ

NOWOCZESNA