Najgorsza kadencja prezydenta Kubickiego

Felietony News Bar News Slider

15 marca prezydent Kubicki na jednym z portali społecznościowych pochwalił się, że w tym dniu 2015 roku został po raz kolejny wybrany na prezydenta Zielonej Góry i że jest to „powód do dumy i radości”. Nie zgadzam się z tym samozachwytem prezydenta. Wręcz przeciwnie, uważam że jest to najgorsza kadencja prezydenta Kubickiego od 2006 r. Dlaczego tak uważam?

1) Administracja miastem poprzez konflikt – w ciągu 3 lat prezydent i jego ekipa niemal w każdym punkcie miasta skonfliktowali się z różnymi grupami mieszkańców – m. in. Braniborskie, ul. Władysława IV, Moniuszki, Geodetów, Urszuli, Ochla, itd. itd. Wymieniać można właściwie bez końca. Brak dialogu z mieszkańcami to jeden z głównych mankamentów rządów prezydenta w kadencji 2015-2018,

2) Bezmyślna wycinka wielu terenów zielonych – gdy zapyta się mieszkańca Polski z czym kojarzy się Zielona Góra to wielu odpowie że z zielenią, drzewami, lasami. Niestety, prezydent zapowiedział, że cyt. „wole beton” i realizuje skutecznie ten swoisty program -właściwie nie ma dnia, żebyśmy się nie dowiadywali o wycince jakiś drzew w mieście, a przecież zieleń stanowi tożsamość miasta – jak wynika z wielu badań z tym właśnie kojarzy nas wielu naszych rodaków,

3) Prywatyzacja miasta – opozycja w Radzie Miasta (PiS i SLD) nie ma ani jednego przewodniczącego komisji i żadnego wiceprzewodniczącego Rady. Inwestycje związane ze ścieżkami rowerowymi zostały całkowicie podporządkowane radnemu R. Górskiemu (klub prezydenta), a miasto promuje stowarzyszenie G. Hryniewicza (też klub Zielona Razem) za śmiesznie niskie kwoty,

4) Brak strategii rozwoju dużej Zielonej Góry – 1 stycznia 2018 r. minęły 3 lata od połączenia miasta z gminą, a wciąż nie ma studium dla połączonego miasta. Ponadto przespaliśmy możliwość promocji – niewątpliwego sukcesu – zgodnego połączenia miasta i gminy – kto o tym wie w kraju, że Zielona Góra jest jedynym miastem, które zgodnie się połączyło z gminą obwarzankową, a przecież tego typu promocja mogłaby stanowić zachętę dla wielu potencjalnych inwestorów,

5) Zielona Góra nie jest kojarzona z innowacyjnością – gdy popatrzy się na inwestycje w wielu miastach w Polsce, a także proces planowania i rozwoju (czego w naszym mieście w ogóle de facto nie ma) to ewidentnie widać, że pojawia się dążenie do kreatywności, nowych pomysłów, próby dobrego wdrażania rozwiązań z innych krajów – tego w Zielonej Górze niestety nie widać, inwestycje są realizowane topornie – (choćby przykład Planetarium).

Konkludując , ww. punkty to nie wszystkie moje uwagi do obecnej kadencji prezydenta Kubickiego, ale w moim przekonaniu najistotniejsze.

Czas na zmiany. Możliwość już niedługo – w tym roku kolejne wybory prezydenta i Rady Miasta Zielona Góra.

PIOTR NATKAŃSKI