MŁODOŚĆ I NOWOCZESNOŚĆ: Zielona Góra zasługuje na PARK PAMIĘCI

Felietony News Bar News Slider

Im jestem starszy, tym częściej myślę o tożsamości, o swoich korzeniach, o przeszłości i przyszłości. O tym wszystkim, co nas konstytuuje, co nas lokuje w czasie i przestrzeni. Co nas wiąże z miejscem, w którym żyjemy, co po nas pozostanie. Z tych przemyśleń zrodziła się idea zielonogórskiego PARKU PAMIĘCI. Cóż to takiego?

Głęboka więź drzew z mieszkańcami.

Chciałbym, aby w naszym mieście powstało miejsce, które będzie żywym pomnikiem naszego życia. Żywym, bo tworzyłyby go drzewa, a pomnikiem, bo każde z nich byłoby opatrzone tabliczką opisującą powód zasadzenia drzewa. Przede wszystkim chciałbym, aby drzewa w PARKU PAMIĘCI sadzili zielonogórscy rodzice, którym urodziło się dziecko. Nie ma chyba wydarzenia bardziej wartego pomnika, niż nowe życie. Sam jestem ojcem i wizja spaceru z wnukiem, któremu pokazuję drzewko jego ojca, mocno mnie wzrusza. Choć nie jestem przesadnie sentymentalny.

Stelmet i Falubaz będą miały mistrzowskie drzewa.

W PARKU PAMIĘCI byłoby też miejsce na upamiętnienie drzewami najważniejszych wydarzeń miejskich: sukcesów sportowych, osiągnięć zielonogórzan, niezwykłych wydarzeń kulturalnych. Kibice żużla czy koszykówki z pewnością dbaliby o „złote”, mistrzowskie drzewa swoich drużyn.

Przedsiębiorcy i Park Pamięci

Myślę również, że szansę na sadzenie drzewek w PARKU PAMIĘCI powinni mieć zielonogórscy przedsiębiorcy, chcący upamiętnić wydarzenia ważne dla ich firm. Jednak ta forma upamiętnienia powinna być odpłatna, a pieniądze powinny być przeznaczane na utrzymanie PARKU PAMIĘCI.

Wyrażenie zapuścić korzenie nabierze głębszego sensu.

Wiem, że ten pomysł będzie niełatwy w realizacji. Drzewa rosną powoli, a wycina się je szybko, jak uczy historia najnowsza miasta. Należy też rozsądnie wybrać miejsce takiego Parku, odpowiednio je przygotować, a nad całością powinni czuwać dendrolodzy i arboryści. Nazwa PARK zobowiązuje i nasadzenia drzew nie mogą być chaotyczne. Ale dobrze zaplanowana inwestycja może być niezwykłą wizytówką i atrakcją naszego miasta. Ten nasz wspólny pomnik wzmocni też więź mieszkańców z miastem. Sprawi że wyrażenie zapuścić korzenie nabierze głębszego sensu. A poza tym: drzew w Zielonej Górze nigdy za wiele. Nazwa zobowiązuje, obecnie bardziej niż kiedyś. Zacytuję Jonasza Koftę:

Pamiętajcie o ogrodach –
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Jakby śpiewał o PARKU PAMIĘCI wszystkich zielonogórzan.

Mateusz Sikorski

NOWOCZESNA

 

Ps Zdaję sobie sprawę, że jest dużo ważniejszych i pilniejszych problemów, które należy rozwiązać w pierwszej kolejności. Ale to wcale nie znaczy, że należy zaniechać wszelkich innych inicjatyw.