KOSZYKÓWKA: To był horror. Wygrywany jednym punktem!

News Bar News Slider Sport

Ostatni rzut zdecydował o piątkowej wygranej Stelmetu BC z GTK Gliwice. Wynik 91-90 poszedł w świat i to jest najważniejsze. W tym meczu było wszystko od euforii aż po rozpacz.

Na początku goście objęli prowadzenie 14-9. Potem po trafieniach Vlado Dragicevica i Florenca Stelmet wyszedł na prowadzenie 20-14.

W drugiej kwarcie Stelmet zacieśnił obronę i GTK miał sporo kłopotów. Dzieki temu na przerwę Stelmet schodził przy stanie 52-41.

Trzecia kwarta to mądra gra i prowadzenie, które osiągnęło już 17 pkt. (63-46). Zamiast pójść za ciosem zielonogórzanie odpuścili i po 30 minutach mistrzowie Polski prowadzili tylko 72-64.

W końcówce meczu GTK cały czas był bardzo blisko. Stelmet pudłował, pojawiły się też proste straty i na 1:54 przed końcem Stelmet wygrywał tylko 85-84.

Na 37 sekund przed końcem goście prowadzili już 90-87. Przy stanie 89:90 dwukrotnie spudłował Hooker, a następnie popełnił błąd techniczny, trafiając sobie piłką w stopę. z Do końca było 14 sekund i piłke mieli zielonogórzanie. Tym razem nie zawiedli. Dragicević trafił spod kosza i Stelmet szczęśliwie wygrał pojedynek.