Inwestycje przy S3

Informacje News Box

Ogromny teren przy trasie S3 od węzła północnego, aż po Osiedle Pomorskie będący w granicach miasta został przeznaczony pod inwestycje. Mają się na nim znaleźć lokale usługowe, a firmy będą mogły rozwijać swoją działalność w sferze usług, jak i – być może produkcji.

Pomysł narodził się w głowach urzędników i trzeba jasno stwierdzić, że jest przemyślany i ma sens. Spory teren przy trasie szybkiego ruchu może okazać się bardzo ciekawą oferta dla firm działających w branży logistycznej, gdzie z reguły powstają ogromne centra oraz firm przewozowych. Dobry układ komunikacyjny oraz wyjazd na trasę szybkiego ruchu – to elementy, które z reguły przyciągają inwestorów.

 

 

Na sesji 29 sierpnia radni podjęli decyzję o zmianie studium tego terenu. Nie obyło się jednak bez dyskusji. W uzasadnieniu do planu czytamy m.in.:

„Zmiana Studium ma za zadanie poszerzenie oferty inwestycyjnej omawianego obszaru. Jego położenie przy ważnym węźle komunikacyjnym powoduje, że teren ten jest bardzo atrakcyjny dla potencjalnych inwestorów”.

Zmiana studium pozwoli z kolei do przystąpienia do stworzenia planu zagospodarowania dla tego terenu. Z planów wynika, że urzędnicy widzą na tym terenie raczej punkty handlowo-usługowe. Mogą to być pawilony, galerie oraz stacje paliw. Mają być uzupełnieniem dla strefy inwestycyjnej znajdującej się w Starym Kisielinie.

 

To dobry krok

 

Pani Krystyna nie słyszała jak dotąd o tym, iż teren przy S3 miałby się zmieniać w teren przemysłowo handlowy. – Nie wiedziałam, że SA takie plany – powiedziała mieszkanka Raculi. – Z jednej strony szkoda lasów i terenów zielonych, ale z drugiej miasto musi się rozwijać. A trasa szybkiego ruchu daje większe szanse na dobre inwestycje. To jest nieuniknione.

Wydaje się, że to dobry krok. Oczywiście żal lasów, które będą musiały zostać wycięte pod przygotowanie terenów inwestycyjnych, ale z drugiej strony trzeba jasno sobie odpowiedzieć, że przy trasach przelotowych od lat lokują się firmy, które liczą na rozwój biznesu dzięki arteriom. Gdy dodamy do tego fakt, że Zielona Góra ma już strefy inwestycyjne, gdzie mogą lokować się firmy produkujące, to kolejny teren może być świetnym uzupełnieniem na rozwój biznesu, nawet tego lokalnego.

(DS)