GŁOS NOWOCZESNEJ: Dajmy szansę lubuskiemu

Felietony Inne News Bar News Slider

Geolodzy twierdzą, że nasze – lubuskie złoża miedzi są fenomenem na skalę europejską. Ba, nawet na skalę światową. Te tereny są zresztą bardzo dobrze rozpoznane geologicznie, a to za sprawą poszukiwań gazu.

Miedzi w lubuskim szuka kanadyjska firma Miedzi Copper. Zainwestowała już w poszukiwania surowców ponad 300 mln zł. i wykonała 31 odwiertów. Rozpoczęty został ostatni etap prac dokumentacyjnych złoża miedzi i srebra ”Nowa Sól”. Mieliśmy szansę, by powstały na terenie województwa dwa kompleksy górnicze „Nowa Sól” i ”Mozów”.

Jak bardzo ważne dla mieszkańców lubuskiego są te inwestycje nie muszę nikogo przekonywać. To realna szansa na flagową inwestycję lubuskiej gospodarki, szansa na lepsze, bogatsze życie lubuszan.

Ale okazuje się, że poprawą życia mieszkańców lubuskiego nie są zainteresowani wszyscy. Smutne jest to, że decyzją Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska i Głównego Geologa Kraju odmówiono przedłużenia Miedzi Copper koncesji Mozów. Okazuje się, że Polskie władze podchodziły i podchodzą jednak do firmy z dużą rezerwą. Kanadyjska firma szuka bowiem miedzi nieopodal koncesji należących do KGHM, państwowego koncernu miedziowego.

Koncesja Mozów znajduje się w Lubuskiem, obok Nowej Soli. To najgłębsza z polskich koncesji w portfelu Miedzi Copper. Złoża miedzi znajdujące się na tym obszarze leżą na głębokości od 2100 do 2700 m. W maju 2017 r. Miedzi Coppper zwróciła się do Ministerstwa Środowiska o przedłużenie koncesji poszukiwawczej Mozów. Potrzebowała więcej czasu, ponieważ po wprowadzeniu przez rząd podatku od wydobycia niektórych kopalin wstrzymała prace. Było to konieczne, bo musiała ponownie przeanalizować rentowność tego projektu. Wiosną 2017 r. otrzymała wyniki analiz wskazujące, że inwestycja w Mozowie może być opłacalna również przy uwzględnieniu ok. 50-procentowego podatku w fazie wydobywczej. Ale efekt jest taki, że Główny Geolog Kraju stoi na stanowisku, że „Kolejne wydłużanie czasu trwania koncesji stoi w sprzeczności z interesem publicznym, wyrażonym jako dążenie do pozyskiwania informacji geologicznej”.

Konsekwencje odmowy są dla Miedzi Copper poważne. Inwestor składa broń. Nie zdąży wykonać 13 odwiertów, które są niezbędne do określenia jakości złoża. W tej sytuacji musi zrezygnować z tej koncesji i całego projektu Mozów, w który zainwestował już 50 mln zł. Pismo z rezygnacją zostało już wysłane do Ministerstwa Środowiska.

Prawda jest taka, że Kanadyjska firma szuka bowiem miedzi nieopodal koncesji należących do KGHM, państwowego koncernu miedziowego. Odrzucenie wniosku o przedłużenie koncesji to ewidentna ochrona interesu KGHM, który na dziś nie wydobywa miedzi poniżej 1,5 tys. metrów i nie jest w stanie przejąć złoża, ale obawia się zagranicznej konkurencji. W efekcie Miedzi Copper wycofało się z „Mozowa”, a złoża nie będzie przez nikogo eksploatowane. Podobny los może czekać inne projekty spółki w regionie.

Trudno to zrozumieć, firma kanadyjska inwestuje, a słyszy, że za dwa-trzy lata straci koncesję. Tak nie powinno być. Skoro Kanadyjczycy chcą szukać miedzi, to pozwólmy im ryzykować! Przecież Polska na tym nie traci! A zyskać mogą Lubuszanie! Liczymy na zaangażowanie rządu w sprawy lubuskiego i na jego rzecz. Jest to zgodne z polskim interesem narodowym i z interesem rozwoju lubuskiego. Zablokowanie zagranicznych inwestycji w polskie złoża może oznaczać, że pozostaną one niezagospodarowane, bo państwowych firm nie stać na ich eksploatację. Pozwoli to krajowym spółkom na zachowanie silnej pozycji na rynku i umożliwi wydobywanie miedzi. W efekcie za kilka lat może spaść krajowa produkcja miedzi co przełoży się na konieczność zwiększenia importu.

Polityka rządu osłabia też wizerunek Polski jako kraju gościnnego inwestycjom, co może zniechęcać firmy z innych branż do inwestowania u nas. W długim horyzoncie spowolni też rozwój regionów, które utracą szansę na wielomiliardowe wpływy do budżetu i nowe dobrze płatne miejsca pracy.

Rodzi się pytanie co robią parlamentarzyści reprezentujący region? Zapewniam, nie są bierni. Ja osobiście skierowałem kilka interpelacji do ministra środowiska, pisma i interpelacje do premiera i ministra środowiska. Dwukrotnie Lubuski Zespół Parlamentarny kierował na ręce Prezesa Rady Ministrów apel o nieblokowanie rozwoju gospodarczego lubuskiego. Zbulwersowany ostatnią decyzją Głównego Geolog Kraju wstrzymująca przedłużenie koncesji „Mozów” zorganizowałem konferencję ponad podziałami politycznymi w której daliśmy wyraz dezaprobaty dla działań rządu i przedstawiliśmy dziesiątki argumentów za stworzeniem warunków dla eksploatacji miedzi w naszym regionie. DAJMY SZANSĘ LUBUSKIEMU – w imieniu mieszkańców lubuskiemu mówimy to przy każdej okazji wierząc że dociera ten głos do rządzących .

dr PAWEŁ PUDŁOWSKI

Poseł na Sejm RP

(NOWOCZESNA)