Fiedorowicz atakuje i pyta. To wojna z marszałek Polak?

Informacje News Box News Slider

Brak przejrzystości oraz naruszenie interesów i oczekiwań obywatelskich w sprawie oceny Gminnego Projektu Rewitalizacji dla Zielonej Góry zarzuca marszałek Elżbiecie Polak Przewodniczący Sejmiku Lubuskiego Czesław Fiedorowicz. W tej sprawie skierował pismo do marszałek. Bardzo ostre…

Fiedorowicz to pełnomocnik ds. EWT w Urzędzie Miasta i tym pismem potwierdził, że jest wiernym współpracownikiem Janusza Kubickiego. Trudno się dziwić, bo podwładny musi kierować się w pracy interesem firmy, którą reprezentuje. Ale Fiedorowicz jest tez radnym sejmiku z ramienia PSL i przewodniczącym tegoż organu. Podwójna rola daje mu większe i szersze możliwości wpływania na to, co dzieje się w regionie. Ale często może też uwierać. Szczególnie gdy może dochodzić do konfliktu interesów, politycy chowają chętnie głowę w piasek. Tym razem Fiedorowicz uniósł ponad pewien poziom nie tylko głowę…

W piśmie skierowanym do marszałek Elżbiety Polak Fiedorowicz nie patyczkuje się i zadaje mocne pytania. Sugeruje przy tym, że nie wszystko jest przejrzyste w działaniu marszałkini wobec władz Zielonej Góry. Jasno wskazuje, że GPR są instrumentem, za pomocą których utrudnia się wydawanie pieniędzy unijnych a nawet dyskwalifikuje zadania.

Przewodniczący Sejmiku stawia też kilka mocnych pytań. Pytań z tezą…

Dlaczego GPR został poddany ocenie eksperta zewnętrznego?

Czy wszystkie GPR, które wpłynęły do urzędu marszałkowskiego zostały poddane analizie?

Kim był ekspert?

Kto mu płaci?

To tylko niektóre z pytań stawianych przez Fiedorowicza. Na koniec przewodniczący wbija szpilę Elżbiecie Polak w postaci sugestii, że żądając przejrzystości od innych powinna udzielić mu równie przejrzystych odpowiedzi. Czy tak się jednak stanie?

Wiele wskazuje na to, że skierowane pytania to element przedwyborczej gry mającej na celu dalsze osłabianie pozycji marszałek Polak. Nie od dziś słychać bowiem o animozjach w koalicji. W kuluarach można dowiedzieć się, że koalicja to jedynie wynik polityki rozsądku, a nie miłości i porozumienia. PSL łatwym partnerem nie jest. Marszałek Polak przekonała się o tym chociażby, gdy prezesem zielonogórskiego szpitala został Marek Działoszyński.

Fiedorowicz został już raz odwołany z funkcji przewodniczącego sejmiku przez koalicję rządzącą. Na pewno o tym nie zapomniał. Słyszy się, że ludowcy mają powoli dość koalicji i od dłuższego czasu stoją cierpliwie w poczekalni do gabinetów polityków PiS. Czy dojdzie do politycznego trzęsienia ziemi?